Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was posta na temat moich pędzli do twarzy, a w następnym poście będą pędzle do oczu :) Każdy pędzel postaram się jak najdokładniej omówić, podać opinię. Także zapraszam, może któryś z pędzli Wam się szczególnie spodoba :)
Obecnie wszystkie pędzle trzymam w takim ozdobnym metalowym kubku, ale gdy pojawi się toaletka pewnie zakupię jakieś przeźroczyste organizery.
Oto pędzelki, które zostaną omówione w dwóch postach :)
No to zacznę od pędzla firmy Ecotools
Jest to pędzel płaski, języczkowy. Obecnie rzadko go używam, głównie do nakładania bazy pod makijaż. Wcześniej służył mi do podkładu, ale pozostawiał smugi. Może się też nadać do nakładania maseczek :) Ten pędzel i inne z Ecotools mam już dość długo, z parę lat i trzymają się bardzo dobrze, włosie z nich nie wypada i nie odkształciły się, rączka i skuwka nie zmieniły się.
Kolejny z Ecotools, jest to pędzel, który obecnie na codzień używam do nakładania różu. Pędzel jest okrągły, może lekko spłaszczony, a włosie, które jest wewnątrz jest najdłuższe. Pędzel dobrze nakłada róż, nie ma z nim problemów, dobrze się myje, włosie nie wypada.
Jak widać, kolor włosia jest taki rudawy. I nie jest to pędzel ani gęsty ani rzadki, w sam raz do różu.
Od czasu zakupu jego kształt i kolor nie uległ zmianie.
Pędzle z Ecotools są z włosia syntetycznego :)
Kolejny pędzel pochodzi z serii GlamBrush, został on zakupiony razem z innymi w zestawie :)
GlamBrush T12 służy mi głównie do nakładania pudru. Wykonany jest z włosia kozy co czuć podczas jego mycia :P Z całego zakupionego zestawu pędzli, z tego jestem najmniej zadowolona. Niestety z tego pędzla wypada dużo włosia. Wszystkie myję odpowiednio, nie traktuję brutalnie... i tylko z tego wypada. Czasami podczas nakładania pudru zostaje na twarzy jeden włos.
Jeśli chodzi o nakładanie produktu to jest ok. Pędzel jest lekko ścięty pod skosem, więc można bez problemu przypudrować również okolicę pod oczami. Do nakładania bronzera i różu również się nada :)
GlamBrush T13- syntetyczny pędzel typu flat top, ale trochę spłaszczony. Tego używam do bronzera, do konturowania twarzy i świetnie się w tej robocie spisuje. Do konturowania twarzy w okolicy policzków i czoła/skroni używam całej powierzchni pędzla, natomiast jakby tych boków pędzla używam do konturowania nosa.
Jedynie co mi w nim przeszkadza to te trochę odstające włoski, ale nie przeszkadzają podczas aplikacji bronzera.
Kilka razy użyłam tego pędzla do nałożenia podkładu, ale niestety u mnie się nie sprawdził, ponieważ uzyskałam wtedy na twarzy efekt maski, jakbym nałożyła za dużo podkładu i pudru. Może to przez to, że pędzel nie jest zbyt gęsty, albo moja twarz nie toleruje takiego sposobu nakładania podkładu :P
GlamBrush T10 skośny, synetyczny pędzel. Używam go do nakładania rozświetlacza, ale można też nim nakładać róże, puder, z podkładem raczej też sobie poradzi. Włosie nie wypada, dobrze się myje.
GlamBrush T11- bardzo wąski syntetyczny pędzel. Jest ze mną, bo był w zakupionym zestawie :P
Służy on do mocnego konturowania twarzy. Próbowałam nim nakładać rozświetlacz, ale nabierał bardzo mało produktu. Przyda się osobom, które wykonują artystyczne makijaże i chcą uzyskać mocny, wyraźny kontur twarzy. Może jak będę się bawić w takie właśnie makijaże, na pewno znajdzie się dla niego praca :)
Hakuro H52- gęsty, okrągły, lekko spłaszczony pędzel syntetyczny. Jest moim obecnym ulubieńcem jeśli chodzi o nakładanie podkładu :) Przebił nawet gąbki do nakładania podkładu na mokro (używałam GlamSponge i jakieś jajeczko za grosze z Allegro), ale może mógłby zostać pobity przez BeautyBlender... nie wiadomo. Pędzel właściwie nie zostawia żadnych smug, doskonale rozkłada podkład na całej twarzy.
Przez to, że jest bardzo gęsty, podkład nie wchodzi wgłąb włosia pędzla, ale to też zależy od podkładu. Z jego myciem nie ma dużych problemów, no chyba, że właśnie nakładał ciężki podkład.
I to wszystkie 'pyndzle', których używam do umalowania twarzy :)
Moim szczególnym faworytem jest ten z Hakuro, ale i te z GlamBrush są świetne, zwłaszcza pędzel do konturowania twarzy, nie zamieniłabym go na żadnego innego.
Czy mam w planach coś dokupić ? Tak :D Obecnie poluję na pędzel do pudrowania okolic oczu, doufiber (skunks :P) do nakładania płynnego lub prasowanego różu. Pędzli nigdy nie jest za dużo :)
Jeśli któryś z tych puchaczy macie, to piszcie, może macie inne zdanie na ich temat :)
niedziela, 26 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Szybki i dokładny demakijaż !
Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was post o najlepszym płynie do demakijażu. Mowa o dwufazowym płynie do demakijażu oczu z Nivea :) Udało mi się go dorwać na promocji w Super-Pharm za ok 10 zł. Jego normalna cena też jest niska, ok 15 zł. Kupiłam go, ponieważ był zachwalany w jednym filmiku u KatOsu i trafił do jej ulubieńców :) I rzeczywiście, jest świetny. Wystarczy, że namoczony wacik przytrzymamy chwilę na oku, przejedziemy parę razy i oko wolne od makijażu, nawet mocnego :)
Płyn po jego użyciu pozostawia lekko tłustą warstwę, co jest bardzo ok :)
Na butelce jest informacja, że zawiera wyciąg z bławatka ( jest w składzie ), ale też w składnikach jest olej z nasion słonecznika. Ogólnie skład mi się podoba, bo... jest krótki, a im krótszy skład tym lepiej :)
Buteleczka jest plastikowa, lekka, ogólnie ok :) Ma pojemność 125 ml, szału nie ma, ale wielkość w sam raz na podróże.
Jedynym minusem może być szybkość zużycia. To co widać na zdjęciu to ilość po ok 1,5 tygodnia użytkowania codziennego. Tak na oko może starczyć na 2-3 miesiące.
Cóż, nie jestem jeszcze mistrzem w robieniu zdjęć na bloga, ale chciałam pokazać jak działa płyn przy demakijażu :) Nie było mocnego pocierania oka, wacik był na chwilę przyłożony do oka i parę razy przetarłam nim oko, aby zebrać resztę makijażu.
Bardzo gorąco polecam ten płyn z Nivea, jak na razie w tej cenie nie ma lepszego płynu, jak jest to dajcie znać :) Ja na pewno po skończeniu Nivei polecę po kolejną :)
Dzisiaj mam dla Was post o najlepszym płynie do demakijażu. Mowa o dwufazowym płynie do demakijażu oczu z Nivea :) Udało mi się go dorwać na promocji w Super-Pharm za ok 10 zł. Jego normalna cena też jest niska, ok 15 zł. Kupiłam go, ponieważ był zachwalany w jednym filmiku u KatOsu i trafił do jej ulubieńców :) I rzeczywiście, jest świetny. Wystarczy, że namoczony wacik przytrzymamy chwilę na oku, przejedziemy parę razy i oko wolne od makijażu, nawet mocnego :)
Płyn po jego użyciu pozostawia lekko tłustą warstwę, co jest bardzo ok :)
Na butelce jest informacja, że zawiera wyciąg z bławatka ( jest w składzie ), ale też w składnikach jest olej z nasion słonecznika. Ogólnie skład mi się podoba, bo... jest krótki, a im krótszy skład tym lepiej :)
Buteleczka jest plastikowa, lekka, ogólnie ok :) Ma pojemność 125 ml, szału nie ma, ale wielkość w sam raz na podróże.
Jedynym minusem może być szybkość zużycia. To co widać na zdjęciu to ilość po ok 1,5 tygodnia użytkowania codziennego. Tak na oko może starczyć na 2-3 miesiące.
Cóż, nie jestem jeszcze mistrzem w robieniu zdjęć na bloga, ale chciałam pokazać jak działa płyn przy demakijażu :) Nie było mocnego pocierania oka, wacik był na chwilę przyłożony do oka i parę razy przetarłam nim oko, aby zebrać resztę makijażu.
Bardzo gorąco polecam ten płyn z Nivea, jak na razie w tej cenie nie ma lepszego płynu, jak jest to dajcie znać :) Ja na pewno po skończeniu Nivei polecę po kolejną :)
wtorek, 7 lipca 2015
Nivea Care
Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was krótką opinię na temat nowego kremu Nivea- Care.
Co mówi producent?
Krem ma dać intensywne i długotrwałe odżywienie bez odczucia lepkości. Krem ma lekką formułę z hydro-woskami, szybko rozprowadza się na skórze i łatwo wchłania. Skóra ma być odżywiona, gładka i przyjemna w dotyku.
Przeznaczony do każdego typu skóry.
Ma pojemność 50 ml.
Krem rzeczywiście jest lekki, szybko się wchłania, w sam raz na lato. Skóra po użyciu jest gładka i przyjemna w dotyku. Ale czy odżywiona... raczej nie, jest bez zmian.
Moją skórę twarzy jest trudno nawilżyć czy odżywić. Możliwe, że krem sprawdzi się na osobach z normalną skórą, której brakuje niewielkiego odżywienia. Krem ma neutralny zapach, pachnie jak ten zwykły krem z Nivea, podczas jego stosowania nie wyskoczyło nic na twarzy, ani nie uczulił :)
Ogólnie o tym produkcie nie można nic złego powiedzieć, szczególnie, że w standardowej cenie kosztuje ok 10 zł. Jak na tą cenę krem jest bardzo dobry. Może być świetny na wyjazdy, ponieważ samo opakowanie jest bardzo lekkie, czyli nie obciąży nam bagażu :)
Swój krem lekko podrasowałam- dodałam parę kropel olejku arganowego z Evree. Głównie stosuję tą mieszankę na noc, a rano twarz jest bardziej gładka i odżywiona niż stosując sam krem.
Obecnie na ten krem jest promocja w którejś drogerii i zachęcam do zakupu jeśli kogoś on zainteresował. Może lepiej się sprawdzi na innej skórze :)
Pozdrawiam ;)
Dzisiaj mam dla Was krótką opinię na temat nowego kremu Nivea- Care.
Co mówi producent?
Krem ma dać intensywne i długotrwałe odżywienie bez odczucia lepkości. Krem ma lekką formułę z hydro-woskami, szybko rozprowadza się na skórze i łatwo wchłania. Skóra ma być odżywiona, gładka i przyjemna w dotyku.
Przeznaczony do każdego typu skóry.
Ma pojemność 50 ml.
Krem rzeczywiście jest lekki, szybko się wchłania, w sam raz na lato. Skóra po użyciu jest gładka i przyjemna w dotyku. Ale czy odżywiona... raczej nie, jest bez zmian.
Moją skórę twarzy jest trudno nawilżyć czy odżywić. Możliwe, że krem sprawdzi się na osobach z normalną skórą, której brakuje niewielkiego odżywienia. Krem ma neutralny zapach, pachnie jak ten zwykły krem z Nivea, podczas jego stosowania nie wyskoczyło nic na twarzy, ani nie uczulił :)
Ogólnie o tym produkcie nie można nic złego powiedzieć, szczególnie, że w standardowej cenie kosztuje ok 10 zł. Jak na tą cenę krem jest bardzo dobry. Może być świetny na wyjazdy, ponieważ samo opakowanie jest bardzo lekkie, czyli nie obciąży nam bagażu :)
Swój krem lekko podrasowałam- dodałam parę kropel olejku arganowego z Evree. Głównie stosuję tą mieszankę na noc, a rano twarz jest bardziej gładka i odżywiona niż stosując sam krem.
Obecnie na ten krem jest promocja w którejś drogerii i zachęcam do zakupu jeśli kogoś on zainteresował. Może lepiej się sprawdzi na innej skórze :)
Pozdrawiam ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
